Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
545 postów 2715 komentarzy

Asymetryczna symetria w Przyrodzie

waldemar.m - Fizyka dla tych, którzy chcą zrozumieć! Polityka dla tych, którzy zrozumieli!

O fizyce i kłamstwach fizykalistów – serial cz.1

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prawo powszechnego ciążenia i powszechnego przyśpieszenia

 

Dla niewtajemniczonych:

 

Fizykalista – człowiek posiadający urzędowe papiery świadczące o tym, że on jakoby jest fizykiem, ale dokumenty te były wydane w czasach, gdy prawdziwa fizyka dała się sprostytuować, czyli po przyjęciu fałszywych interpretacji prawidłowo przeprowadzonych eksperymentów.

 

Uczyć się u fizykalistów – wredne nie tylko dla rozumu, ale i niebezpieczne dla zdrowia psychicznego, gdyż nie ma niczego gorszego niż gwałt na rozumie.

 

Najczęściej fizykaliści są mimowolnymi kłamcami, a podrażnieni, stają się natychmiast manipulatorami, o czym każdy może się przekonać czytając różne bełkotliwe pseudodyskusje fizykalistów na temat pragnień ludzi, zachowujących kontakt z przyrodą

 

Ktoś, to jest odporny na takie bełkotliwe indoktrynacje może sobie pozwolić na śledzenie szczególnie odpornych na wszelakie argumenty fizykalistów, gdyż ich tezy, chociaż w większości wywołujące rwotny efekt, bywają inspirujące do analiz tych zjawisk przyrodniczych, o których fizykalistom wydaje się, że wiedzą absolutnie wszystko.

 

Przyjrzyjmy się grupie takich zjawisk złączonych "wspólnym mianownikiem", czyli oddziaływaniem grawitacyjnym.

 

Zacytujemy klasyka fizykalistów – Jednego blogera, czyli Eine:

 

Fizyka jest wzorcową nauką, jeśli idzie o otwartość na krytykę i zaprzeczenie.Posiada znakomite mechanizmy autokontroli i autokorekcji,jest otwarta na każdą zwariowaną ideę, lub hipotezę ,ale jest bezwzględna w stosowaniu kryteriów rozstrzygalności.

 

Mój blog, w odróżnieniu od blogów fizykalistów jest otwarty na krytykę i zaprzeczenia, a więc można go nazwać blogiem poświęconym FIZYCE, rozumianej jako nauce o sposobach badania zjawisk przyrodniczych.

 

Nie powinno więc dziwić nikogo, że to właśnie na moim blogu pojawią się nowe przemyślenia dotyczące tak dobrze znanych zjawisk jak powszechne ciążenie i przyśpieszenie grawitacyjne.

 

Zacytujmy stanowisko tej nauki, która dzisiaj podszywa się pod fizykę w sprawie tak POWSZECHNEGO zjawiska, jak ciążenie:

 

Prawo powszechnego ciążenia, zwane także prawem powszechnego ciążenia Newtona, głosi, że każdy obiekt we wszechświecie przyciąga każdy inny obiekt z siłą, która jest wprost proporcjonalna do iloczynu ich mas i odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odległości między ich środkami. Jest to ogólne prawo fizyczne, bazujące na empirycznych obserwacjach Newtona, które nazwał on indukcją (wpływem). Wchodzi ono w skład podstaw mechaniki klasycznej i zostało sformułowane w pracy sir Isaaca Newtona pt.: Philosophiae naturalis principia mathematica, opublikowanej po raz pierwszy 5 lipca 1687 r. W języku współczesnym prawo to brzmi następująco:

 

Między dowolną parą ciał posiadających masy pojawia się siła przyciągająca, która działa na linii łączącej ich środki, a jej wartość rośnie z iloczynem ich mas i maleje z kwadratem odległości.

 

Matematycznie związek ten wyraża się wzorem:

 

F = G*M*m/R^2

 

a mechanizm jest pokazany na fotografii.

 

Wikipedia twierdzi, że niezależnie od masy lub odległości, wielkość |F1| i |F2| będzie zawsze równa, czyli

 

F1 = F2 = G*M*m/R^2

 

Łatwo się zorientować, że dla zilustrowania tego zjawiska posłużyliśmy się Wikipedią, ale nie przedstawia trudności sprawdzić, że identycznie to prawo przedstawiają wsyzstkie publikacje i podręczniki.

 

Zwracam uwagę na fragment zdania wyróżniony kolorem niebieskim – "W języku współczesnym ...". Z niego jednoznacznie wynika, że kiedyś język był inny, a w innym języku, prawa fizyki opisujące zjawiska jakie mają miejsce w przyrodzie (a nie modele, jakie powinny ją zastąpić) byłyby najprowdopodobniej opisane inaczej.

 

A teraz pytanie do fizyków, fizykalistów, chemików, matematyków, ogrodników, wyśmiewcy z innych platform, itd. itp.:

 

Gdzie jest błąd w tym zacytowanym prawie?

 

Nie powinniście mieć problemów z odpowiedzią. Przecież jak głosi fizykalista Eine:

 

Fizyka posiada znakomite mechanizmy autokontroli i autokorekcji,jest otwarta na każdą zwariowaną ideę, lub hipotezę ,ale jest bezwzględna w stosowaniu kryteriów rozstrzygalności.

 

To oznacza, że jeżeli w opisie tego prawa przez fizykę jest błąd, to ona powinna była go sama automatycznie skorygować stosując kryteria roztrzygalności.

 

Ciekaw jestem kto jej pomoże.

KOMENTARZE

  • Waldemar.M
    Dziwnym trafem powyższe stwierdzenie i wzór jest zgodne z trzecim prawem Newtona. Nie widzę nic zdrożnego. Siła przyciągania grawitacyjnego wywierana przez masę M na masę m musi być ta sama, jaka jest wywierana przez masę m na masę M w każdej danej odległości R między ich środkami ciężkości. Co nie znaczy, że F1=F2=F1'=F2' przy zmianie R z R do R'. Pan twierdzi (jeżeli dobrze zrozumiałem), że według powyższego wzoru każda dana siła F1 będzie równa każdej danej F2, co jest fałszywe*.

    Przecież F1=F2 jest li tylko proporcjonalnością pomiędzy F1 a F2, przy czym same wartości są zmienne w zależności od R, lecz zawsze w tej samej proporcji względem siebie.
  • @mustrum
    "Siła przyciągania grawitacyjnego wywierana przez masę M na masę m musi być ta sama, jaka jest wywierana przez masę m na masę M w każdej danej odległości R między ich środkami ciężkości."

    Tak twierdzą fizykaliści i ich nauka (nie wiem jak ją nazwać). Pan się z tym zgadza, jeśli dobrze zrozumiałem. Wszyscy się z tym zgadzacie, jeśli czegoś nie popieprzyłem.

    I uważacie mnie, który ma do tego zastrzeżenia za wariata, czy tak?
  • @waldemar.m
    Rozumiem, że Pan uważa, że siła grawitacyjna występuje w tym układzie jednostronnie?
  • @mustrum
    "Rozumiem, że Pan uważa, że siła grawitacyjna występuje w tym układzie jednostronnie?"

    Czy może Pan podać przykład siły wielostronnej? Czy pamięta Pan, że siła jest wektorem, a wektor ma zwrot i kierunek, czy zwroty i kierunki?
  • @waldemar.m
    Oczywiście, że siła jest jednostką wektorową. Tyle, że są tutaj dwie siły, o dwóch równorzędnych zwrotach i przeciwstawnych kierunkach : M->m i M
  • @mustrum
    "Tyle, że są tutaj dwie siły"

    Przypominam Panu co Pan napisał wcześniej:

    "Rozumiem, że Pan uważa, że siła grawitacyjna ..."

    Teraz nagle zobaczył Pan w tym liczbę mnogą?
  • @waldemar.m
    Nie nagle, nie nagle. Jeżeli by Pan nie manipulował moją wypowiedzią, to zauważył by Pan, że ja widzę tutaj DWIE siły od początku.

    To Pan wydaje się sugerować, że jest jedna, ale zaznaczam, że mogłem źle zrozumieć Pana wypowiedź i poprosilem o wytłumaczenie. Nie chce go Pan dać? Bene!
  • @mustrum
    "Nie chce go Pan dać?"

    Jak Panu mogła taka myśl przyjść do głowy. Gdybym nie chciał się podzielić z moimi czytelnikami swoim stanowiskiem, to nie pisałbym tej notki.

    Jest tylko maleńkie ale ...

    Ja jestem badaczem przyrody i badam ją logiką swojego rozumu, a nie skomplikowanymi matematycznymi instrumentami i pseudofilozofią. Oznacza to, że moje spostrzeżenia nalepą do tych kategorii, które każdy mógł uczynić (tak mi się wydaje), jeśli będzie podchodzić twórczo do tego o czym myśli, a nie będzie powatrzać sztampów (matryc) narzuconych ludzkości przez fizykalistów.

    Stąd, między notką, a ujawnieniem mojego stanowiska musi upłynąc jakiś przedział czasu, żeby jak największa liczba czytelników miała możliwość pomyśleć o tym samym, tak jak ja.

    Dam przykład.

    Od trzech lat informuję, że światło naturalne (słońce) i techniczne (wytworzone przez człowieka - np. laser) to dwie różne formy światła. Wydawałoby się to proste i łatwe do sprawdzenia (prof. Bazijew pprzeprowadził stosowny eksperyment w 2009 r.), ale fizykalista Eine, warszawski prof. Fizyki potrzebował, aż trzech lat, żeby publicznie potwierdzić ten fakt:

    http://autodafe.salon24.pl/311077,pseudo-filozofia-nauki#comment_4480246

    "To Pan wydaje się sugerować, że jest jedna ..."

    Nigdzie Pan nie znajdzie, że ja napisałem, iż jest jedna siła. Znajdzie Pan natomiast we wspąłczesnej definicji liczbę pojedynczą - "siła przyciągająca".

    Dla Pana cytuję odpowiedni fragment mojej notki jeszzce raz:

    "W języku współczesnym prawo to brzmi następująco:

    Między dowolną parą ciał posiadających masy pojawia się siła przyciągająca, która działa na linii łączącej ich środki, ..."
  • @Mirosław Dakowski
    Widzę, że Pańska wygórowana ambicja nie daje Panu spokoju. Dziwię się tylko, że robi Pan z siebie gnojka, zamiast wziąć się za merytoryczną stronę problemu.

    Szczerze mówiąc - wystarczy mi jednego Einego, więc jeżeli nie ma Pan nic interesującego do powiedzenia w przedmiotowej sprawie, to proszę poświęcić swój czas innym tematom.
  • @waldemar.m
    Diabeł tkwi w szczegółach i nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Serdecznie Pana Pozdrawiam i proszę o ujawnianie prawdy. Wiadomo, że prawda kole, nie tylko oszustów, ale i oszukanych.
  • @Dobro
    "Diabeł tkwi w szczegółach i nie każdy zdaje sobie z tego sprawę."

    Niech mi Pan uwierzy, że już conajmniej dwa lata ten problem nie wychodzi z mojej głowy, ale za każdym razem, gdy miałem się podzielić swoimi spostrzeżeniami, to coś mnie powstrzymywało, gdyż rozumiałem, że błędu ta banda fizykalistów mi nie daruje.

    Dalwj jednak tego nie można było cięgnąć, gdyż spostrzegłem, że nie mogę być sędzię w swojej własnej sprawie.

    Jeśli się mylę, to ktoś mi to w końcu pokaże, ale i tak pewien rezultat osiągnę - iluś tam czytelników przypomni sobie trochę wiedzy i połamie głową dla zdrowia.
  • @waldemar.m
    Jeśli w wyniku działania suma daje się sprawdzić, to wszystko się zgadza na 100%. Tak samo jak promień światła słońca zawiera harmonię barw, a promień światła lasera daje kolor swojej warstwy. Ciężko będzie o logikę po dlugim powrocie na egzaminy maturalne matematki wysłanej na kilkunastoletnią banicję.
  • @Dobro
    "Ciężko będzie o logikę po dlugim powrocie na egzaminy maturalne matematki wysłanej na kilkunastoletnią banicję."

    Cieszy mnie to, że Pan napisał te słowa. Wydaje mi się, że większość czytelników nie zabiera głosu, gdyż myśli podobnie, a jeszcze do tego podejrzewa jakiś podłoch.

    Już niedługo okaże się, że nie było podłochu (wszystko na poważnie), a i matematyka nie taka straszna jak ją malują. Przecież zajmujemy się przyrodą, a nie jej wyimaginowanym modelem.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031